Opis
???? Zadbaj o sierść, zdrowie i spokój swojego pupila- w kilka minut
???????? Dość linienia i kołtunów.
???? Szczotka parowa Seloro PurrClean delikatnie usuwa martwą sierść i brud,
jednocześnie masując i relaksując pupila.
✨ Efekt: lśniąca sierść, zdrowsza skóra i mniej sierści w domu.
Pielęgnacja, która zmienia codzienną rutynę w przyjemność ????
Wyniki, które mówią same za siebie ????????
95
90
97
???? Miękkie jak puch. Bezpieczne jak u weterynarza.
????Zapomnij o zadrapaniach i stresie podczas czesania — miękkie włosie i delikatna para gwarantują bezpieczną, bezbolesną pielęgnację ????.
Twój pupil będzie spokojny, a Ty pozbędziesz się sierści i kołtunów w kilka chwil.
Ekskluzywna pielęgnacja, która sięga głębiej ✨
Zwykłe szczotki tylko muskają powierzchnię — Seloro PurrClean dociera głęboko, usuwając podszerstek, który powoduje swędzenie i dyskomfort.
Twój kot zasługuje na luksusową pielęgnację, nie kompromisy ????
Zdrowa sierść i komfort na co dzień ????
Seloro PurrClean poprawia kondycję sierści, skutecznie redukuje linienie, jest bezpieczna oraz delikatna dla skóry Twojego kota i psa.
Daj swojemu pupilowi pielęgnację, która naprawdę robi różnicę!
Złóż zamówienie telefonicznie
+48 664 413 168
????Pełna swoboda bez kabli – wygoda i bezpieczeństwo
Ładowanie przez microUSB, bezprzewodowe działanie i długi czas pracy sprawiają, że szczotka Seloro PurrClean jest zawsze gotowa, kiedy jej potrzebujesz — w domu i w podróży ✨
???? Seloro PurrClean vs zwykłe szczotki- prawdziwa różnica dla Twojego kota
Instrukcja obsługi Seloro PurrClean
-
????Napełnij zbiornik niewielką ilością czystej wody przez specjalny otwór i dokładnie zamknij szczelnym korkiem, aby uniknąć wycieków.
-
????Podłącz kabel microUSB do szczotki i źródła zasilania (powerbank, ładowarka, komputer) i naładuj urządzenie do pełna.
-
????Włącz szczotkę przyciskiem, a następnie delikatnie przeczesuj sierść pupila, pozwalając parze zmiękczyć kołtuny i usunąć martwy włos.
-
????Po zakończeniu wyłącz urządzenie, zdejmij nagromadzoną sierść z włosia i przetrzyj szczotkę wilgotną ściereczką dla zachowania higieny.
Sprawdź co sądzą o nas inni.
Najczęściej zadawane pytania
Jak często mogę używać szczotki Seloro PurrClean?
Zalecamy codzienną lub co drugi dzień pielęgnację, aby utrzymać sierść kota zdrową i bez kołtunów.
Czy szczotka jest bezpieczna dla wrażliwej skóry kota?
Tak! Miękkie silikonowe włosie i zaokrąglone końcówki zapewniają delikatną pielęgnację nawet dla najbardziej wrażliwych zwierząt.
Ile trwa jedno ładowanie szczotki?
Czy szczotka działa tylko na kotach?
Nie, jest idealna także dla psów i innych małych zwierząt z sierścią.
Jak czyścić szczotkę po użyciu?
Po każdej sesji usuń sierść z włosia i przetrzyj szczotkę wilgotną ściereczką. Unikaj zanurzania urządzenia w wodzie.


















Szymon –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Mia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji mniej kłaczków na ubraniach i dywanie. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Szymon –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Filemon zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: dobrze leży w dłoni. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Minus: ładowanie mogłoby być szybsze. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5. ????
Basia –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Miluś zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Kamil –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Kleo zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: świetna na okres wiosennego linienia. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Minus: przycisk pary jest dość czuły, ale da się z tym żyć. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Maja –
Kupione głównie na sezon linienia. Po jednej sesji mniej kłaczków na ubraniach i dywanie. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. To nasz domowy must-have. ????
Jacek –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Kropka zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że dobrze leży w dłoni. Po jednej sesji nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Alicja –
Kupione głównie na sezon linienia. Po jednej sesji nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Weronika –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Mango zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji kot mruczy i daje się czesać dłużej. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Hania –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Simba zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że pomaga przy kołtunach. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Jacek –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Mruczek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Magda –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że dobrze leży w dłoni. Po jednej sesji kot jest spokojniejszy podczas czesania. Kot zasypia podczas czesania ???? Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Grzegorz –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Puszek zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: łatwo się czyści jednym przyciskiem. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Minus: kabel mógłby być dłuższy. Ogólnie polecam, mimo drobiazgów.
Ewa –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Kleo zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że kot jest spokojniejszy podczas czesania. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Agata –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Borys zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Ania –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Panda zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: mniej kłaczków na ubraniach i dywanie. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Minus: trzeba uważać, żeby nie przesadzić z parą, ale da się z tym żyć. Ogólnie polecam, mimo drobiazgów. ????
Adam –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Kleo zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że pomaga przy kołtunach. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. To nasz domowy must-have. ????
Alicja –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Kicia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji włoski nie fruwają po pokoju. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Krzysiek –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Figa zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Bartek –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Mango zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: dobrze leży w dłoni. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Minus: ładowanie mogłoby być szybsze. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Iga –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Luna zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że kot mruczy i daje się czesać dłużej. Po jednej sesji para delikatnie zmiękcza sierść. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Kupiłabym ponownie bez wahania.
Marta –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Filemon zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Filip –
Kupione głównie na sezon linienia. Po jednej sesji pomaga przy kołtunach. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Dawid –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Kasia –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Puszek zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: kot mruczy i daje się czesać dłużej. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Minus: przycisk pary jest dość czuły. Ogólnie polecam, mimo drobiazgów. ????
Natalia –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Mruczek zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: pomaga przy kołtunach. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Minus: kabel mógłby być dłuższy. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5. ????
Karol –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Mia zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: para delikatnie zmiękcza sierść. Kot zasypia podczas czesania ???? Minus: przycisk pary jest dość czuły. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5. ????
Dominik –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Kicia zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: kot mruczy i daje się czesać dłużej. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Minus: lekko słychać pracę urządzenia, ale da się z tym żyć. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5.
Adam –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Simba zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ✨
Jacek –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Puszek zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: włoski nie fruwają po pokoju. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Minus: pierwsze użycie wymagało obejrzenia instrukcji, ale da się z tym żyć. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Paweł –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Mango zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Zdecydowanie wart swojej ceny.
Hania –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Mruczek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że para delikatnie zmiękcza sierść. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Szymon –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Po jednej sesji szybko widać różnicę na sierści. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Krzysiek –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Filemon zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji kot jest spokojniejszy podczas czesania. Kot zasypia podczas czesania ???? Polecam każdemu kociarzowi. ????
Basia –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Panda zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Wreszcie mam spokój z kłaczkami.
Julia –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Figa zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. To nasz domowy must-have.
Sandra –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Mia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że dobrze leży w dłoni. Po jednej sesji włoski nie fruwają po pokoju. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Natalia –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Kot zasypia podczas czesania ???? Polecam każdemu kociarzowi.
Joanna –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. To nasz domowy must-have. ????
Ania –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Czaruś zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że dobrze leży w dłoni. Po jednej sesji kot jest spokojniejszy podczas czesania. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Karol –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Zuzia zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: świetna na okres wiosennego linienia. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Minus: trzeba uważać, żeby nie przesadzić z parą. Ogólnie polecam, mimo drobiazgów. ????
Krzysiek –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Kupiłabym ponownie bez wahania.
Paweł –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Marcin –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Kropka zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji para delikatnie zmiękcza sierść. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Paweł –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Tofik zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Agata –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Filemon zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że para delikatnie zmiękcza sierść. Po jednej sesji włoski nie fruwają po pokoju. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). To nasz domowy must-have. ????
Iga –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Kicia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że wyraźnie zbiera podszerstek. Po jednej sesji włoski nie fruwają po pokoju. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Kasia –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Mia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Kot zasypia podczas czesania ???? Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Patrycja –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Filemon zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: włoski nie fruwają po pokoju. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Minus: pierwsze użycie wymagało obejrzenia instrukcji. Jest OK i spełnia swoje zadanie.
Agata –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Filemon zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Dawid –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Figa zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: wyraźnie zbiera podszerstek. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Minus: pierwsze użycie wymagało obejrzenia instrukcji. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Dominik –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Plus za to, że włoski nie fruwają po pokoju. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Ola –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Borys zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. To nasz domowy must-have. ????
Agata –
Kupione głównie na sezon linienia. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Kupiłabym ponownie bez wahania.
Agata –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Mruczek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Po jednej sesji para delikatnie zmiękcza sierść. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Kupiłabym ponownie bez wahania. ✨
Patrycja –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Mia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Łukasz –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Po jednej sesji mniej kłaczków na ubraniach i dywanie. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. To nasz domowy must-have. ????
Joanna –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Simba zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: kot mruczy i daje się czesać dłużej. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Minus: kabel mógłby być dłuższy. Jest OK i spełnia swoje zadanie.
Julia –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Plus za to, że łatwo się czyści jednym przyciskiem. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Zdecydowanie wart swojej ceny.
Ola –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Puszek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że szybko widać różnicę na sierści. Po jednej sesji pomaga przy kołtunach. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Kamil –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Zuzia zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: para delikatnie zmiękcza sierść. Kot zasypia podczas czesania ???? Minus: lekko słychać pracę urządzenia. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5.
Wojtek –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Mój Zuzia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że pomaga przy kołtunach. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Kot zasypia podczas czesania ???? Kupiłabym ponownie bez wahania.
Julia –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że wyraźnie zbiera podszerstek. Po jednej sesji kot jest spokojniejszy podczas czesania. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. To nasz domowy must-have. ????
Dominik –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Luna zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Hania –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Panda zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Krzysiek –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Kleo zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że pomaga przy kołtunach. Po jednej sesji włoski nie fruwają po pokoju. Kot zasypia podczas czesania ???? Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Rafał –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Miluś zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że pomaga przy kołtunach. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Zdecydowanie wart swojej ceny.
Krzysiek –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Panda zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: dobrze leży w dłoni. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Minus: trzeba uważać, żeby nie przesadzić z parą, ale da się z tym żyć. Ogólnie polecam, mimo drobiazgów. ✨
Maja –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Zdecydowanie wart swojej ceny.
Szymon –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Filemon zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Zdecydowanie wart swojej ceny.
Julia –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Kleo zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji para delikatnie zmiękcza sierść. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). To nasz domowy must-have. ????
Alicja –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Mia zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Minus: pierwsze użycie wymagało obejrzenia instrukcji. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Natalia –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Nela zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że świetna na okres wiosennego linienia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Alicja –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Czaruś zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że dobrze leży w dłoni. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Marta –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). To nasz domowy must-have. ✨
Alicja –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Kropka zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że pomaga przy kołtunach. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Ewa –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Panda zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Kupiłabym ponownie bez wahania.
Sandra –
Kupione głównie na sezon linienia. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Kot zasypia podczas czesania ???? Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Sandra –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. To nasz domowy must-have. ????
Marcin –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Kropka zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji szybko widać różnicę na sierści. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Kupiłabym ponownie bez wahania.
Natalia –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Mój Borys zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: kot jest spokojniejszy podczas czesania. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Minus: przycisk pary jest dość czuły. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5.
Basia –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Mango zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. To nasz domowy must-have. ✨
Tomek –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Kleo zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Po jednej sesji mniej kłaczków na ubraniach i dywanie. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Joanna –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Mia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Rafał –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Puszek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że dobrze leży w dłoni. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. To nasz domowy must-have. ????
Wojtek –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Mango zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że włoski nie fruwają po pokoju. Po jednej sesji kot mruczy i daje się czesać dłużej. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Zdecydowanie wart swojej ceny.
Kamil –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. To nasz domowy must-have.
Marta –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Mój Panda zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Minus: kabel mógłby być dłuższy, ale da się z tym żyć. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Monika –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Po jednej sesji pomaga przy kołtunach. Plus za to, że łatwo się czyści jednym przyciskiem. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Agata –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Kleo zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: kot mruczy i daje się czesać dłużej. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Minus: pierwsze użycie wymagało obejrzenia instrukcji, ale da się z tym żyć. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5. ????
Maja –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Zuzia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji włoski nie fruwają po pokoju. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Polecam każdemu kociarzowi. ✨
Maja –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Kleo zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: świetna na okres wiosennego linienia. Kot zasypia podczas czesania ???? Minus: przycisk pary jest dość czuły. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Tomek –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Mruczek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. To nasz domowy must-have.
Tomek –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Kupiłabym ponownie bez wahania.
Weronika –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Yuki zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji kot mruczy i daje się czesać dłużej. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Ewa –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Puszek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Paweł –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Zuzia zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: pomaga przy kołtunach. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Minus: trzeba uważać, żeby nie przesadzić z parą. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5. ????
Filip –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Mango zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Kot zasypia podczas czesania ???? Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Patrycja –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Mruczek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Kot zasypia podczas czesania ???? To nasz domowy must-have.
Ola –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Simba zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji para delikatnie zmiękcza sierść. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Basia –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Kleo zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Kupiłabym ponownie bez wahania.
Bartek –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji szybko widać różnicę na sierści. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Kasia –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Marcin –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Mango zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Kot zasypia podczas czesania ???? To nasz domowy must-have. ????
Wojtek –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Tofik zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. To nasz domowy must-have.
Filip –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Miluś zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji pomaga przy kołtunach. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Ewa –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Paweł –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Filemon zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. To nasz domowy must-have. ????
Sandra –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Panda zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że woda starcza na kilka krótkich sesji. Po jednej sesji świetna na okres wiosennego linienia. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Mateusz –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Puszek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Ania –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Kropka zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji para delikatnie zmiękcza sierść. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). To nasz domowy must-have. ????
Ewa –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Wreszcie mam spokój z kłaczkami.
Zosia –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Nela zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: świetna na okres wiosennego linienia. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Minus: ładowanie mogłoby być szybsze, ale da się z tym żyć. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Joanna –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że wyraźnie zbiera podszerstek. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Maja –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Nela zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Zdecydowanie wart swojej ceny. ✨
Rafał –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Po jednej sesji mniej kłaczków na ubraniach i dywanie. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Zdecydowanie wart swojej ceny.
Magda –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Tajga zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: kot jest spokojniejszy podczas czesania. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Minus: na długiej sierści trzeba pracować sekcjami. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Ola –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Mango zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji pomaga przy kołtunach. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. To nasz domowy must-have. ????
Sandra –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Mój Tofik zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Kot zasypia podczas czesania ???? Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Agata –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Kropka zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. To nasz domowy must-have. ????
Bartek –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Mango zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji kot mruczy i daje się czesać dłużej. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Marcin –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Yuki zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że kot mruczy i daje się czesać dłużej. Po jednej sesji szybko widać różnicę na sierści. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ✨
Rafał –
Używam 2–3 razy w tygodniu. Mój Filemon zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Filip –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Mój Figa zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Łukasz –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Figa zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że kot jest spokojniejszy podczas czesania. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Wreszcie mam spokój z kłaczkami.
Basia –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Tofik zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: woda starcza na kilka krótkich sesji. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Minus: ładowanie mogłoby być szybsze. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5. ????
Julia –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Kicia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Wojtek –
Zależało mi, żeby czesanie było mniej stresujące. Mój Mruczek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Ania –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Kleo zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: wyraźnie zbiera podszerstek. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Minus: trzeba uważać, żeby nie przesadzić z parą, ale da się z tym żyć. Gdyby poprawili kilka rzeczy, byłoby 5/5. ????
Piotr –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Yuki zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Kot zasypia podczas czesania ???? Minus: ładowanie mogłoby być szybsze. Jest OK i spełnia swoje zadanie. ????
Iga –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Mruczek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji para delikatnie zmiękcza sierść. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. To nasz domowy must-have. ✨
Iga –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Po jednej sesji pomaga przy kołtunach. Plus za to, że wyraźnie zbiera podszerstek. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Hania –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Zuzia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Julia –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji łatwo się czyści jednym przyciskiem. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Adam –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Tajga zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że włoski nie fruwają po pokoju. Po jednej sesji para delikatnie zmiękcza sierść. Najpierw lekko zwilżam parą, potem wyczesuję. Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ✨
Julia –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. To nasz domowy must-have. ????
Magda –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Borys zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że łatwo się czyści jednym przyciskiem. Po jednej sesji nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Przed użyciem daję kotu powąchać urządzenie. Polecam każdemu kociarzowi. ✨
Kamil –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Mia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji woda starcza na kilka krótkich sesji. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Wreszcie mam spokój z kłaczkami. ????
Sandra –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Czaruś zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Zdecydowanie wart swojej ceny. ????
Agata –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Po jednej sesji kot jest spokojniejszy podczas czesania. Plus za to, że nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Tomek –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Kleo zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Po jednej sesji wyraźnie zbiera podszerstek. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Magda –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Kropka zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: dobrze leży w dłoni. Najlepiej działa na czystej, suchej sierści (para tylko delikatnie). Minus: ładowanie mogłoby być szybsze, ale da się z tym żyć. Ogólnie polecam, mimo drobiazgów. ????
Adam –
Testowane na kocie krótkowłosym i działa świetnie. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. To nasz domowy must-have.
Ola –
Kupione głównie na sezon linienia. Mój Filemon zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Wojtek –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Panda zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji szybko widać różnicę na sierści. Wyczesuję przy oknie i nic nie lata po mieszkaniu. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Marta –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Zuzia zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Polecam każdemu kociarzowi. ????
Dominik –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Kropka zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: łatwo się czyści jednym przyciskiem. Po użyciu sierść jest bardziej miękka i błyszcząca. Minus: ładowanie mogłoby być szybsze. Ogólnie polecam, mimo drobiazgów. ????
Dawid –
Dla mojego kota czesanie było zawsze walką. Mój Kropka zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Plus za to, że pomaga przy kołtunach. Po jednej sesji nie ciągnie sierści jak metalowe grzebienie. Robię krótkie sesje po 3–5 minut. Kupiłabym ponownie bez wahania. ????
Sandra –
Sprawdzone na półdługiej sierści — efekty super. Mój Nela zaakceptował ją po kilku podejściach. Na plus: dobrze leży w dłoni. Po sesji od razu opróżniam włoski z głowicy. Minus: trzeba uważać, żeby nie przesadzić z parą, ale da się z tym żyć. Dobra opcja, ale nie ideał. ????
Monika –
Szukaliśmy czegoś delikatniejszego niż furminator. Mój Yuki zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji dobrze leży w dłoni. Kot zasypia podczas czesania ???? Zdecydowanie wart swojej ceny.
Maja –
Mam kota domowego, który mocno linieje. Mój Puszek zwykle nie cierpi szczotek, a tutaj naprawdę się rozluźnia. Po jednej sesji zęby są zaokrąglone i nie drapią skóry. Kot zasypia podczas czesania ???? Polecam każdemu kociarzowi. ????